Zapytaj prawnika ›

Dostałeś już darowiznę od rodziców? To nie zawsze wyklucza prawo do zachowku

Opublikowano: 2026-06-12 • Artykuł Partnera

Wiele osób zakłada, że otrzymanie od rodziców mieszkania, domu, działki lub innego wartościowego składnika majątku za ich życia definitywnie zamyka temat przyszłego dziedziczenia. Takie przekonanie często prowadzi do błędnego wniosku, że osoba obdarowana nie będzie mogła później domagać się zachowku albo że otrzymana wcześniej darowizna całkowicie zaspokoi wszelkie przyszłe roszczenia spadkowe.

Dostałeś już darowiznę od rodziców? To nie zawsze wyklucza prawo do zachowku

Przepisy prawa spadkowego przewidują jednak bardziej złożone zasady. W wielu przypadkach wcześniejsza darowizna nie pozbawia uprawnionego prawa do zachowku, lecz jedynie wpływa na sposób jego obliczenia. Znaczenie ma bowiem wartość całego majątku pozostawionego przez spadkodawcę, liczba osób uprawnionych do dziedziczenia i wartość darowizn dokonanych za życia.

Potwierdza to orzecznictwo sądowe, w którym zdarzają się sytuacje, gdy osoba wcześniej obdarowana przez rodzica nadal skutecznie dochodzi dodatkowych kwot tytułem zachowku. Tak było w sprawie rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Łodzi, gdzie córka otrzymała od matki nieruchomość jeszcze za jej życia, a mimo to sąd przyznał jej dodatkowo 200 000 zł zachowku.

Czym jest zachowek i komu przysługuje?

Zachowek jest instytucją prawa spadkowego, której celem jest ochrona najbliższych członków rodziny przed całkowitym pominięciem w dziedziczeniu. Dzięki temu spadkodawca, choć może swobodnie rozporządzać swoim majątkiem w testamencie, nie może całkowicie pozbawić określonych osób udziału w majątku po swojej śmierci, chyba że zachodzą szczególne przesłanki przewidziane przez przepisy prawa.

Prawo do zachowku nie oznacza automatycznego nabycia części spadku. Uprawniony może natomiast domagać się od spadkobiercy testamentowego lub w określonych sytuacjach od osoby obdarowanej przez spadkodawcę zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej stanowiącej równowartość należnego mu zachowku.

Kto może domagać się zachowku?

Do kręgu osób uprawnionych do zachowku należą przede wszystkim:

dzieci spadkodawcy,
wnuki i dalsi zstępni, jeżeli ich rodzic nie dożył otwarcia spadku,
małżonek spadkodawcy,
rodzice spadkodawcy, jeżeli byliby powołani do dziedziczenia z ustawy.

Warunkiem uzyskania zachowku jest to, aby dana osoba należała do grona spadkobierców ustawowych. Nie ma przy tym znaczenia, czy została pominięta w testamencie, czy też cały majątek został przekazany jednej osobie.

Ile wynosi zachowek?

Wysokość zachowku zależy od udziału spadkowego, jaki przypadłby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym.

Co do zasady zachowek wynosi:

połowę wartości udziału spadkowego, który przypadłby uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym,
dwie trzecie wartości tego udziału, jeżeli uprawniony był małoletni lub trwale niezdolny do pracy w chwili otwarcia spadku.

Przykładowo, jeżeli spadkodawca pozostawił czworo dzieci, a jedno z nich zostało pominięte w testamencie, jego udział ustawowy wynosiłby 1/4 spadku. W takiej sytuacji zachowek będzie odpowiadał połowie tego udziału, czyli 1/8 wartości majątku uwzględnianego przy obliczaniu zachowku.

Kiedy powstaje roszczenie o zachowek?

Najczęściej do dochodzenia zachowku dochodzi wtedy, gdy spadkodawca sporządził testament i przekazał cały majątek jednej osobie lub znaczną część majątku przekazał jeszcze za życia w formie darowizn. W takich przypadkach pozostali członkowie najbliższej rodziny mogą wystąpić z roszczeniem o zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej.

W praktyce wiele sporów dotyczy właśnie sytuacji, w których część dzieci otrzymała od rodziców nieruchomości lub inne wartościowe składniki majątku jeszcze za ich życia. Powstaje wówczas pytanie, czy taka darowizna całkowicie wyklucza możliwość dochodzenia zachowku. Odpowiedź nie zawsze jest twierdząca, czego dobrym przykładem jest sprawa rozpoznawana przez Sąd Okręgowy w Łodzi.

Przykład z orzecznictwa - córka dostała działkę, ale i tak otrzymała 200 tys. zł zachowku

Dobrym przykładem pokazującym, że wcześniejsza darowizna nie zawsze pozbawia prawa do zachowku, jest wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 15 kwietnia 2016 r. (sygn. II C 666/14).

Stan faktyczny sprawy

Spadkodawczyni pozostawiła czworo dzieci. W sporządzonym testamencie cały spadek przekazała jednej córce. Jednocześnie wskazała, że pozostałe dzieci zostały już wcześniej wyposażone majątkowo poprzez otrzymane darowizny.

Jedna z córek jeszcze za życia matki otrzymała wraz z mężem zabudowaną działkę. Z kolei jej brat otrzymał niezabudowaną nieruchomość. Po śmierci matki córka uznała jednak, że wartość otrzymanej wcześniej darowizny nie rekompensuje jej udziału w majątku spadkowym i wystąpiła przeciwko siostrze z roszczeniem o zapłatę zachowku.

Pozwana argumentowała, że darowizna przekazana wiele lat wcześniej całkowicie zaspokoiła ewentualne roszczenia powódki. Spór sprowadzał się więc do odpowiedzi na pytanie, czy otrzymana nieruchomość rzeczywiście wyczerpywała należny zachowek.

Jak sąd obliczył należny zachowek?

W pierwszej kolejności sąd ustalił, jaki udział przypadłby powódce, gdyby doszło do dziedziczenia ustawowego. Ponieważ spadkodawczyni pozostawiła czworo dzieci, każdemu z nich przypadłaby 1/4 spadku.

Następnie sąd określił wysokość zachowku. Powódka nie była osobą małoletnią ani trwale niezdolną do pracy, dlatego należała jej się połowa udziału ustawowego. Ostatecznie zachowek wynosił więc 1/8 wartości majątku uwzględnianego przy jego obliczaniu.

Znaczenie miało jednak ustalenie tzw. substratu zachowku, czyli wartości majątku, od której wylicza się należne roszczenie.

Dlaczego zachowek okazał się tak wysoki?

W toku postępowania sąd ustalił, że wartość majątku pozostawionego przez spadkodawczynię była znacznie wyższa, niż początkowo zakładały strony. Do substratu zachowku zostały doliczone nie tylko nieruchomości objęte spadkiem, ale również określone prawa majątkowe związane z nieruchomościami w Warszawie, które posiadały znaczną wartość ekonomiczną.

Łączna wartość substratu zachowku została ustalona na ponad 2,3 mln zł. Dopiero od tak obliczonej kwoty sąd wyliczył należny udział powódki.

Jednocześnie uwzględniono fakt, że wcześniej otrzymała ona od matki nieruchomość w darowiźnie. Wartość tej darowizny została zaliczona na poczet należnego zachowku, jednak nie była wystarczająca do pełnego zaspokojenia roszczenia.

Darowizna zmniejszyła zachowek, ale go nie wykluczyła

To właśnie ten element sprawy ma największe znaczenie praktyczne. Sąd nie uznał, że wcześniejsze przekazanie nieruchomości automatycznie pozbawia córkę prawa do zachowku. Darowizna została jedynie odjęta od kwoty, która wynikała z obliczeń dotyczących całego majątku spadkowego.

Po dokonaniu wszystkich wyliczeń okazało się, że mimo otrzymanej wcześniej nieruchomości powódce nadal przysługuje znaczna kwota tytułem zachowku. Ostatecznie sąd zasądził na jej rzecz 200 000 zł.

Jakie wnioski płyną z tego wyroku?

Sprawa pokazuje, że odpowiedź na pytanie, czy darowizna wyklucza zachowek, niemal zawsze wymaga szczegółowej analizy całego majątku pozostawionego przez spadkodawcę. Sam fakt otrzymania mieszkania, domu czy działki nie oznacza jeszcze, że roszczenie o zachowek nie będzie przysługiwało.

W wielu przypadkach darowizna stanowi jedynie część udziału należnego uprawnionemu. Jeżeli wartość całego majątku spadkowego jest wysoka, a przekazana wcześniej nieruchomość nie pokrywa należnej kwoty zachowku, osoba uprawniona może skutecznie dochodzić od spadkobierców testamentowych dodatkowej zapłaty.

O autorze: Kancelaria Adwokacka Pirożek & Pirożek w Katowicach to zespół prawników świadczący pomoc prawną klientom indywidualnym i przedsiębiorcom od 2006 roku. Kancelaria oferuje wsparcie w wielu dziedzinach prawa, ze szczególnym uwzględnieniem spraw spadkowych, rodzinnych, karnych, bankowych i bieżącej obsługi prawnej przedsiębiorstw.