Kategoria: Spadek

Porady Prawne przez internet

Masz problem ze spadkiem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kiedy spadek otrzymuje pasierb?

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-10-10

Przed 3 miesiącami zmarła macocha mojej żony, jej mąż, czyli ojciec mojej żony, żyje. Żona była przez macochę wychowywana od 3 roku życia i do śmierci macochy utrzymywała z nią bliskie kontakty. Teściowa nie pozostawiła żadnego testamentu, więc wygląda na to, że zgodnie z przepisami żona nie dziedziczy majątku. Niestety okazało się, że również zgodnie z prawem 25% spadku dziedziczy syn nieżyjącego już brata teściowej. Teść nie jest człowiekiem zamożnym, więc żeby spłacić należne 25%, będzie zmuszony sprzedać dom. Czy jest jakaś możliwość prawna doprowadzenia do tego, aby tę część spadku otrzymała moja żona, czyli pasierbica, co pozwoli uniknąć sprzedaży?

Iryna Kowalczuk

»Wybrane opinie klientów

Fachowe porady jakie uzyskałam od Pana Marka Goli , pomogly mi w porozumieniu się z rodzina mojego męża, w sprawie zachowku po zmarłej teściowej.Dziekuje bardzo i będę dalej polecała państwa usługi moim znajomym.
Malgorzata
Otrzymałam odpowiedź bardzo wyczerpującą i klarowną.
Anna, 66 lat, inżynier
Bardzo profesjonalnie, szybko, wszystko zrozumiałe
Ania, 68 lat, emerytka
Chciałem bardzo podziękować za poradę która mi bardzo pomogła wasza firma działa na najwyższym poziomie wasze odpowiedzi były wyczerpujące i pomocne jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Krzysztof
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, uratowała mi Paki tyłek.
Jerzy, 53 lata, informatyk

Okolicznością bezsporną w przedstawionej sprawie jest to, iż zmarła macocha Pana żony nie pozostawiła po swojej śmierci testamentu. Przekreśla to jakiekolwiek szanse żony na możliwość dziedziczenia po zmarłej. Jedynie bowiem w testamencie zmarła mogła powołać Pana żonę do dziedziczenia po swojej śmierci. Skoro nie było testamentu, to mamy do czynienia z dziedziczeniem ustawowym.

Interesuje Cię ten temat? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Odpowiednio do przepisów Kodeksu cywilnego najbliżsi krewni zostają powołani do spadku z mocy ustawy w następującej kolejności:

  1. W pierwszej kolejności dzieci i małżonek spadkodawcy;
  2. Dalej małżonek spadkodawcy, dzieci i wnuki spadkodawcy;
  3. Następnie małżonek i rodzice spadkodawcy (gdy nie ma dzieci i wnuków);
  4. W dalszej kolejności rodzice spadkodawcy (gdy nie ma małżonka, dzieci i wnuków);
  5. Dalej jeden rodzic i rodzeństwo spadkodawcy (ich zstępni) (gdy nie ma małżonka, dzieci i wnuków, a drugi rodzic nie żyje);
  6. Następnie dziadkowie (gdy nie ma innych bliższych krewnych). Udział spadkowy przypadający, któremuś z dziadków przechodzi (jeśli nie może lub nie chce dziedziczyć) na jego zstępnych.
    Oznacza to, że w określonych sytuacjach do dziedziczenia dochodzi wujostwo (stryjostwo) spadkodawcy, a więc rodzeństwo jego rodziców oraz ich zstępni (jeśli ci również nie mogą lub nie chcą spadku przyjąć).
  7. Pasierbowie (gdy nie żyją dziadkowie spadkodawcy);
  8. Na samym końcu gmina lub Skarb państwa (gdy nie ma nawet pasierbów).

Jak Pan widzi, pasierbowie dziedziczą dopiero na samym końcu po osobie zmarłej. Tak więc w dziedziczeniu wyprzedza Pana żonę mąż zmarłej i jej rodzeństwo lub dzieci rodzeństwa, jeżeli rodzeństwo nie dożyło otwarcia spadku.

Zasadniczym powodem braku możliwości dziedziczenia pasierba po macosze lub ojczymie jest brak więzów pokrewieństwa lub powstania takiego stosunku prawnego, w wyniku którego w zakresie dziedziczenia stałaby się Pana żona spadkobierczynią.

Zwykłe wychowywanie nie swojego dziecka nie rodzi żadnych praw dla tego dziecka w zakresie spadkobrania po opiekunie.

Pana żona weszłaby do kręgu dziedziczenia razem z mężem zmarłej tylko pod warunkiem, gdyby była dzieckiem oficjalnie przysposobionym przez zmarłą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego.

„Art. 936 § 1 K.c.: Przysposobiony dziedziczy po przysposabiającym i jego krewnych tak, jak by był dzieckiem przysposabiającego, a przysposabiający i jego krewni dziedziczą po przysposobionym tak, jakby przysposabiający był rodzicem przysposobionego.

§ 2. Przysposobiony nie dziedziczy po swoich wstępnych naturalnych i ich krewnych, a osoby te nie dziedziczą po nim.

§ 3. W wypadku gdy jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego małżonka, przepisu § 2 nie stosuje się względem tego małżonka i jego krewnych, a jeżeli takie przysposobienie nastąpiło po śmierci drugiego z rodziców przysposobionego, także względem krewnych zmarłego, których prawa i obowiązki wynikające z pokrewieństwa zostały w orzeczeniu o przysposobienie utrzymane.

Art. 937. Jeżeli skutki przysposobienia polegają wyłącznie na powstaniu stosunku między przysposabiającym a przysposobionym, stosuje się przepisy poniższe:

1) przysposobiony dziedziczy po przysposabiającym na równi z jego dziećmi, a zstępni przysposobionego dziedziczą po przysposabiającym na tych samych zasadach co dalsi zstępni spadkodawcy;

2) przysposobiony i jego zstępni nie dziedziczą po krewnych przysposabiającego, a krewni przysposabiającego nie dziedziczą po przysposobionym i jego zstępnych;

3) rodzice przysposobionego nie dziedziczą po przysposobionym, a zamiast nich dziedziczy po przysposobionym przysposabiający; poza tym przysposobienie nie narusza powołania do dziedziczenia wynikającego z pokrewieństwa”.

Jedyną obecnie możliwością dla Pana żony, aby dojść do dziedziczenia, byłoby doprowadzenie do uznania za niegodnych dziedziczenia wszystkich osób, które zgodnie z przedstawioną przeze mnie na wstępie kolejnością dziedziczenia wyprzedzają w dziedziczeniu Pana żonę, co nie będzie rzeczą prostą.

Prawną instytucję niegodności dziedziczenia regulują przepisy art. 927-930 Kodeksu cywilnego.

Obrazowo można stwierdzić, że niegodnym dziedziczenia jest ten, kto wskutek własnych, wyraźnie określonych przez przepisy prawa działań lub zaniechań okazał się osobą niezasługującą na udział w spadku po danym spadkodawcy. Zgodnie z przepisem art. 928 K.c. spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli spełniony został co najmniej jeden z poniższych warunków:

1) dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy;

2) podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności;

3) umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

Pokrótce należy wyjaśnić znaczenie powyższych warunków.

Pierwszy z nich tj. umyślne popełnienie przez spadkobiercę ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy wymaga – dla stwierdzenia niegodności dziedziczenia – jednocześnie: umyślnego działania spadkobiercy (a więc podjętego z zamiarem osiągnięcia przestępczego celu), stwierdzenia popełnienia przestępstwa „ciężkiego” i jego skierowania przeciwko spadkodawcy. Polskie prawo karne nie posługuje się i nie wyjaśnia pojęcia „przestępstwa ciężkiego”. Oznacza to, że sąd cywilny rozpoznający sprawę o uznanie spadkobiercy za niegodnego może swobodnie oceniać, czy przestępstwo popełnione przez pozwanego jest przestępstwem „ciężkim”.

W ramach drugiego z warunków niegodności dziedziczenia, o podstępie należy mówić wówczas, gdy u spadkodawcy w sposób zamierzony wywołane zostało mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy lub spraw (np. poprzez przekazywanie mu nieprawdziwych informacji o innym spadkobiercy, celem skłonienia spadkodawcy do jego wydziedziczenia). Groźbą zaś jest zapowiedź dokonania złego czynu. Groźba musi być poważna, a zatem wzbudzać w osobie zagrożonej obiektywnie uzasadnioną obawę, że jej lub innej osobie grozi realne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.

W ramach trzeciego warunku niegodności dziedziczenia, dla uznania spadkobiercy za niegodnego musi on dokonać ukrycia lub zniszczenia testamentu w przekonaniu, że chodzi o ważny (a nie np. o odwołany) testament spadkodawcy albo dokonać innych ww. działań.

Kodeks cywilny przyjął konstrukcję, zgodnie z którą niegodność dziedziczenia nie następuje z mocy samego prawa, po spełnieniu przytoczonych wyżej przesłanek. Niezbędne jest orzeczenie sądowe stwierdzające, że określony spadkobierca został uznany za niegodnego. Sąd Najwyższy uznał przy tym, że żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego podlega rozpoznaniu w osobnym od postępowania o stwierdzenie nabycia spadku procesie (tak: uchwała składu 7 sędziów SN z 26 lutego 1968 r., III CZP 101/67).

Uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia może żądać każdy, kto ma w tym interes (art. 929 K.c.). Na tle takiego zapisu ustawy dopuścić zatem należy możliwość wytoczenia powództwa przez każdą osobę zainteresowaną w stwierdzeniu niegodności danego spadkobiercy (w tym np. przez osobę należącą do kręgu spadkobierców ustawowych danego spadkodawcy, nawet jeżeli w konkretnych okolicznościach nie doszła ona do dziedziczenia).

Należy podkreślić, że z żądaniem uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia można wystąpić jedynie w ciągu roku od dnia, w którym zainteresowany dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku. Po tym terminie możliwość wytoczenia powództwa wygasa.

Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca przed swoją śmiercią mu przebaczył (art. 930 K.c.). Nie jest konieczne, aby spadkodawca w chwili dokonywania przebaczenia miał pełną zdolność do czynności prawnych, dokonując aktu przebaczenia, musi on jednak zawsze działać z dostatecznym rozeznaniem (art. 930 § 2 K.c.). Bezskutecznym będzie przebaczenie dokonane pod wpływem groźby lub błędu.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze spadkiem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »