Kategoria: Spadek

Porady Prawne przez internet

Masz problem ze spadkiem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy dziedziczenie ulega przedawnieniu?

Katarzyna Nosal • Opublikowane: 2013-09-19

Babcia i dziadek byli właścicielami nieruchomości (domu z działką). Mieli troje dzieci: mojego ojca oraz ciotkę i wuja. Mój ojciec zmarł w 1985 roku, dziadek – w 1990. W kilka lat po jego śmierci babcia przepisała dom mojej kuzynce (córce ciotki), ustnie zastrzegłszy, że kuzynka powinna spłacić mnie i wujka. Niedawno babcia zmarła, ale kuzynka do tej pory nie oddała mojej części majątku. Czy mogłabym jeszcze domagać się mojej części? Czy dziedziczenie ulega przedawnieniu? Na jakie koszty powinnam się nastawić?

Katarzyna Nosal

»Wybrane opinie klientów

Fachowe porady jakie uzyskałam od Pana Marka Goli , pomogly mi w porozumieniu się z rodzina mojego męża, w sprawie zachowku po zmarłej teściowej.Dziekuje bardzo i będę dalej polecała państwa usługi moim znajomym.
Malgorzata
Otrzymałam odpowiedź bardzo wyczerpującą i klarowną.
Anna, 66 lat, inżynier
Bardzo profesjonalnie, szybko, wszystko zrozumiałe
Ania, 68 lat, emerytka
Chciałem bardzo podziękować za poradę która mi bardzo pomogła wasza firma działa na najwyższym poziomie wasze odpowiedzi były wyczerpujące i pomocne jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Krzysztof
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, uratowała mi Paki tyłek.
Jerzy, 53 lata, informatyk

W pierwszej kolejności przedstawię Pani podstawowe regulacje dotyczące spadków i zachowków, a następnie przedstawię Pani sytuację w ramach tych przepisów.

Interesuje Cię ten temat? – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Zgodnie z art. 922 Kodeksu cywilnego (w skrócie: K.c.) prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów księgi IV tego kodeksu. Podstawową formą dziedziczenia jest tzw. dziedziczenie ustawowe, a więc opierające się na zasadach czysto kodeksowych. To przepisy regulują, kto i w jakiej części dziedziczy. Wyłączyć działanie ustawy w zakresie dziedziczenia może jedynie testament, w którym spadkodawca swoją własną wolą może wskazać osoby, które będą po nim dziedziczyć.

Krąg osób dziedziczących z ustawy wyznaczają odpowiednie przepisy. Wskazują one zarówno osoby uprawnione do spadku, jak i kolejność oraz zakres dziedziczenia. Artykuł 931 K.c. stanowi, że w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.

W drugiej kolejności, zgodnie z art. 932 K.c., w braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice. Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku. Następnie kodeks stanowi, że w braku zstępnych i małżonka spadkodawcy cały spadek przypada jego rodzicom w częściach równych, a jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych.

Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Podział tego udziału następuje według zasad, które dotyczą podziału między dalszych zstępnych spadkodawcy.

Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku i brak jest rodzeństwa spadkodawcy lub ich zstępnych, udział spadkowy rodzica dziedziczącego w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy wynosi połowę spadku.

Wszystkie te wskazane wyżej grupy dziedziczą w takiej kolejności, jaka została wskazana. Oznacza to, że jeśli mamy komplet spadkobierców z jednej grup, to druga nie dochodzi do dziedziczenia.

Nabycie spadku następuje z chwilą jego otwarcia, a zatem z chwilą śmierci spadkodawcy. Zgodnie jednak z art. 1027 K.c. względem osoby trzeciej, która nie rości sobie praw do spadku z tytułu dziedziczenia, spadkobierca może udowodnić swoje prawa wynikające z dziedziczenia tylko stwierdzeniem nabycia spadku albo zarejestrowanym aktem poświadczenia dziedziczenia. Oznacza to, że aby dysponować odziedziczonym majątkiem, należy najpierw uzyskać dokument sądowy lub notarialny stwierdzający takie dziedziczenie.

Zarówno postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, jak i notarialne poświadczenie dziedziczenia nie może zostać wydane wcześniej niż po upływie sześciu miesięcy od dnia otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy). Termin taki obowiązuje dlatego, że w tym czasie spadkobiercy mogą podjąć decyzje odnośnie do dziedziczenia – mogą spadek odrzucić lub przyjąć (w całości lub z tzw. dobrodziejstwem inwentarza).

Odrzucenie spadku powoduje, że w miejsce osoby odrzucającej wchodzi następny możliwy spadkodawca, a odrzucający nie ponosi żadnych konsekwencji związanych z dziedziczeniem (długi, podatki). Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza powoduje, że spadkobierca odpowiada za długi spadkowe jedynie do wysokości wartości przyjętego spadku, przyjęcie bez ograniczeń powoduje, że spadkobierca odpowiada za długi spadkodawcy zarówno majątkiem dziedziczonym, jak i majątkiem własnym.

Stwierdzenie nabycia spadku można uzyskać przed upływem sześciu miesięcy od śmierci spadkodawcy, o ile spadkobiercy złożą przed sądem lub notariuszem oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku.

Koszty postępowania w sprawie nabycia spadku przed sądem to 50 zł opłaty od wniosku oraz (w przypadku wczesnego wystąpienia z wnioskiem) opłata od złożonych przez każdego spadkobiercę oświadczeń – 50 zł od każdego spadkobiercy.

Podobnie mają się koszty w przypadku notariusza, przy czym tutaj dochodzi jeszcze 23% VAT oraz koszt spisania tzw. protokołu dziedziczenia – 50 zł. Innymi słowy, uzyskanie poświadczenia dziedziczenia u notariusza jest nieco droższe niż postępowanie przed sądem.

W postępowaniu o stwierdzeniu nabycia spadku sąd nie zajmuje się tym, co wchodzi w skład spadku. Ustala jedynie spadkobierców i ich udziały w całym spadku. Jeśli więc w skład spadku wchodzi kilka przedmiotów, to sąd nie wskazuje, który przedmiot należy do którego spadkobiercy. Sąd nie zajmuje się w tym postępowaniu także sprawą ewentualnego zachowku. Podział majątku następuje w odrębnym postępowaniu (o ile dziedziców jest więcej niż jeden).

To postępowanie jest już dużo droższe. Wniosek w przypadku braku zgody wśród dziedziczących co do sposobu dziedziczenia to koszt 500 zł. Jeśli spadkobiercy maja zgodną koncepcję podziału, koszt wynosi 300 zł. Jeśli w skład spadku wchodzą wartościowe przedmioty, w grę wchodzi także opinia biegłego rzeczoznawcy o wartości przedmiotów spadkowych. Koszty takiej ekspertyzy są różne i wynoszą – w zależności od przedmiotów wchodzących w skład spadku – od 800 do nawet kilku tysięcy złotych.

Podziału, w braku zgodnego oświadczenia spadkobierców, dokonuje sąd. Może przyznać poszczególne przedmioty poszczególnym dziedzicom z obowiązkiem spłaty wartości udziałów pozostałych. Oblicza się zatem wartość spadku w całości i na tej podstawie wartość udziałów poszczególnych spadkobierców. Następnie wskazuje się, co ma należeć do którego spadkobiercy, oblicza wartość tych poszczególnych przedmiotów spadkowych, a następnie oblicza się, który ze spadkobierców otrzymał wartość mniejszą niż wartość jego udziału. Pozostali mają spłacić tego poszkodowanego w stosunku do swojej korzyści na udziale. Reguły zaliczania różnych rzeczy do spadku są skomplikowane, ale w Pani przypadku nie widzę potrzeby szczegółowo ich przedstawiać.

Ponieważ Pani dziadek zmarł przed babcią, a Pani ojciec jeszcze przed nim, to skład spadkobierców po dziadku przedstawiał się następująco: babcia (1/4) oraz ciocia, wujek i Pani (po 1/4).

Skoro babcia oddała w darowiźnie całość majątku wnukowi, to postąpiła niewłaściwie. Nie miała prawa dysponować całością majątku, ponieważ w 3/4 właścicielami (współwłaścicielami) części pozostałej po dziadku byli Pani, wujek i ciocia. Powinna Pani zatem zostać przez babcię spłacona w kwocie odpowiadającej tej części majątku po dziadku, która by Pani przypadała w wyniku dziedziczenia. Aby jednak cokolwiek wykazać i móc żądać, należało przeprowadzić postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku. Możliwość wytoczenia takiej sprawy nie przedawnia się. Można nawet teraz przeprowadzić takie postępowanie wspólnie z postępowaniem po babci. Dopiero po uzyskaniu stwierdzenia nabycia spadku, z którego będzie wynikał Pani udział w majątku spadkowym, można zastanawiać się, czy można odzyskać swoją własność (a jeśli tak – w jaki sposób).

Kwestie związane z zachowkiem zostały uregulowane w art. 991 i następnych K.c. Zgodnie z art. 991 zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek).

W Pani przypadku istotny jest przepis § 2 art. 991 K.c., który stanowi, że jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.

Przepis ten jest o tyle istotny w niniejszej sprawie, że według Sądu Najwyższego dopuszcza on dochodzenie zachowku także wówczas, gdy nie nastąpiło dziedziczenie testamentowe. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lutego 2004 r. w sprawie o sygn. akt II CK 444/2002 podkreślił: „Jeżeli uprawniony do zachowku, dziedziczący z ustawy wespół z innymi osobami, nie otrzymał należnego mu zachowku, ma przeciwko współspadkobiercom roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia”.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy wyjaśnił: „Uprawniony należny mu zachowek, obliczony w powyższy sposób, może otrzymać przede wszystkim w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny (art. 991 § 2 K.c.). Gdy jednak to nie nastąpi, przysługuje mu – w myśl powołanego przepisu – przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia (roszczenie o zachowek). Stąd jednoznaczny wniosek, że o powstaniu na rzecz uprawnionego do zachowku roszczenia przeciwko spadkobiercy o pokrycie lub uzupełnienie w pieniądzu zachowku rozstrzyga tylko to, czy otrzymał on w całości należny mu zachowek w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny. Jeżeli otrzymał, roszczenie o zachowek nie przysługuje mu (co do zaliczenia darowizny na należny uprawnionemu zachowek – zob. art. 996 K.c.). Jeżeli natomiast nie otrzymał, roszczenie o zachowek przysługuje mu, choćby został powołany do spadku, nawet z ustawy, i choćby współspadkobierca – adresat jego roszczenia – sam też był uprawniony do zachowku. Powyższy wniosek znajduje potwierdzenie w przepisach art. 999 i 1005 § 1 K.c., regulujących sytuacje, w których spadkobierca obowiązany do zapłaty zachowku jest sam uprawiony do zachowku. Zrozumiałe, że odpowiedzialność spadkobiercy obowiązanego do zapłaty zachowku, który sam jest uprawniony do zachowku, ogranicza się tylko do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek”.

W wyroku tym SN przedstawił także sposób wyliczania zachowku: „W celu obliczenia zachowku należy najpierw określić udział spadkowy stanowiący podstawę do obliczenia zachowku. Wyjść trzeba tutaj od ustalenia udziału, w jakim uprawniony byłby powołany do spadku z ustawy, przy czym przy operacji tej, zgodnie z art. 992 K.c., uwzględnia się także spadkobierców niegodnych oraz spadkobierców, którzy spadek odrzucili, natomiast nie uwzględnia się spadkobierców, którzy zrzekli się dziedziczenia albo zostali wydziedziczeni. Następnie udział ten mnoży się, stosownie do art. 991 § 1 K.c., przez 2/3, jeżeli uprawniony do zachowku jest trwale niezdolny do pracy lub małoletni, a w pozostałych sytuacjach – przez 1/2. Otrzymany wynik to właśnie udział spadkowy stanowiący podstawę do obliczenia zachowku.

Kolejnym etapem obliczania zachowku jest ustalenie tzw. substratu zachowku (art. 993-995 K.c.). Ustalenie substratu zachowku wymaga przede wszystkim określenia czystej wartości spadku. Czysta wartość spadku stanowi różnicę pomiędzy stanem czynnym spadku, czyli wartością wszystkich praw należących do spadku, według ich stanu z chwili otwarcia spadku i cen z chwili orzekania o zachowku (por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN – zasadę prawną – z dnia 26 marca 1985 r.; III CZP 75/84 OSPiKA 1988/2, poz. 27), a stanem biernym spadku, czyli sumą długów spadkowych, z pominięciem jednak długów wynikających z zapisów i poleceń. Po określeniu czystej wartości spadku dolicza się do niej, w celu ustalenia substratu zachowku, wartość darowizn dokonanych przez spadkodawcę, bez względu na to, czy były one uczynione na rzecz spadkobierców, uprawnionych do zachowku, czy też innych osób. Wartość przedmiotu darowizny na potrzeby doliczenia oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalenia zachowku (art. 995 K.c.). Pewne jednak darowizny zostały wyłączone od doliczania, w szczególności drobne, zwyczajowo przyjęte, oraz dokonane dawniej niż przed dziesięciu laty, licząc od otwarcia spadku, na rzecz osób nie będących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku (art. 994 § 1 K.c.)”.

Jak wynika z powyższych przepisów i cytowanego przeze mnie wyroku, niestety nie można wystąpić o wypłatę zachowku przeciwko osobom innym niż stwierdzeni spadkobiercy, a kuzynka (jak wynika z informacji, które Pani przekazała) nie była spadkobierczynią. Gdyby osoba obdarowana była spadkobierczynią dziadka lub babci, wówczas można by wystąpić o zachowek z racji tego, że została obdarowana właściwie całością majątku. Ponieważ nie jest spadkobiercą, nie można wystąpić przeciwko niej o zachowek.

W kwestii zachowku istotny jest jeszcze jeden przepis. Artykuł 1007 K.c. stanowi, że „roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku oraz roszczenia spadkobierców o zmniejszenie zapisów zwykłych i poleceń przedawniają się z upływem lat pięciu od ogłoszenia testamentu”.

Stosownie zaś do § 2 tego przepisu „roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanych od spadkodawcy zapisu windykacyjnego lub darowizny przedawnia się z upływem lat pięciu od otwarcia spadku”. W poprzednim stanie prawnym, który miałby zastosowanie do zachowku po dziadkach, termin przedawnienia wynosił jedynie trzy lata.

Możliwość stwierdzenia nabycia spadku nie zatem jest ograniczona żadnym terminem, w przeciwieństwie do roszczenia o zachowek, które (o ile w ogóle byłoby możliwe) przedawniłoby się w ciągu trzech lat od otwarcia spadku, czyli śmierci dziadka. Niezależnie od powyższego, w Pani przypadku nie ma możliwości wystąpienia o zachowek, bowiem osoba obdarowana nie należy do kręgu spadkobierców.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze spadkiem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »