• Stan prawny na: 2026-06-05
Jeżeli zmarły był kredytobiorcą, jego długi co do zasady wchodzą do spadku. Obecnie brak oświadczenia w terminie 6 miesięcy oznacza przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiedzialność ograniczoną do wartości aktywów spadku.
Poręczyciel nadal odpowiada wobec banku, często jak dłużnik solidarny. Umowa rodzinna o przejęciu spłaty może być przydatna między stronami, ale nie zwalnia spadkobiercy wobec banku bez zgody banku.

Po śmierci kredytobiorcy jego zobowiązania majątkowe nie wygasają tylko dlatego, że zmarł dłużnik. Co do zasady wchodzą one do spadku i obciążają spadkobierców. Bank może więc kierować żądania zapłaty do osób, które nabyły spadek, jeżeli wykaże istnienie długu oraz tytuł spadkobrania.
Kluczowe jest jednak to, w jaki sposób spadkobierca nabył spadek. Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 1015 Kodeksu cywilnego oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku składa się w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania. Brak oświadczenia w tym terminie jest obecnie równoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
To bardzo istotna różnica wobec starszego stanu prawnego. Jeżeli spadek został otwarty przed zmianą przepisów obowiązującą od 18 października 2015 r., skutki milczenia spadkobiercy mogły być inne. Dlatego w starszych sprawach trzeba ustalić datę śmierci spadkodawcy i przepisy obowiązujące w chwili otwarcia spadku.
Przy spadku po osobie zmarłej według obecnych zasad mama, która nie złożyła oświadczenia w terminie, nie jest automatycznie osobą odpowiadającą całym swoim majątkiem bez ograniczeń. Odpowiada za długi spadkowe, ale co do zasady tylko do wartości stanu czynnego spadku, czyli do wartości odziedziczonych aktywów.
Zobacz również: długi po zmarłym bracie
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie oznacza, że dług znika. Oznacza natomiast ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy do wartości aktywów spadku. Jeżeli spadek ma wartość 50 000 zł, a długi wynoszą 200 000 zł, spadkobierca nie powinien odpowiadać ponad ustaloną wartość odziedziczonego majątku, o ile nie utracił ochrony przez nierzetelne działania.
W praktyce bardzo ważne jest sporządzenie wykazu inwentarza albo wnioskowanie o spis inwentarza. Dokument ten pozwala ustalić, jakie składniki majątkowe i jakie długi wchodzą do spadku. Bez tego spór z bankiem może być trudniejszy, bo trzeba wykazywać wartość aktywów spadkowych i zakres odpowiedzialności.
Spadkobierca nie powinien pomijać składników majątku ani długów. Jeżeli działa nierzetelnie, może narazić się na utratę ochrony wynikającej z dobrodziejstwa inwentarza w szerszym zakresie. W razie sporu z bankiem warto zebrać dokumenty dotyczące majątku zmarłego, kredytu, historii spłat, korespondencji z bankiem oraz dokumentów spadkowych.
Jeżeli jest kilku spadkobierców, bank może dochodzić długu od spadkobierców według zasad odpowiedzialności za długi spadkowe. Przed działem spadku odpowiedzialność spadkobierców ma charakter solidarny, a po dziale spadku odpowiadają oni zasadniczo proporcjonalnie do udziałów w spadku. Nadal jednak trzeba uwzględnić ograniczenie odpowiedzialności wynikające z dobrodziejstwa inwentarza.
Jeżeli babcia była wskazana w umowie jako kredytobiorca, to wobec banku była dłużnikiem głównym, nawet jeżeli faktycznie pieniądze zostały przeznaczone dla syna. To, że kredyt został zaciągnięty dla kogoś innego, nie zmienia automatycznie treści umowy z bankiem.
Poręczyciel, potocznie nazywany żyrantem, odpowiada na podstawie własnej umowy z wierzycielem. Zgodnie z art. 876 Kodeksu cywilnego przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się wobec wierzyciela wykonać zobowiązanie, jeżeli dłużnik go nie wykona. Oświadczenie poręczyciela powinno być złożone na piśmie.
Śmierć głównego kredytobiorcy nie zwalnia poręczyciela. Jeżeli raty przestają być spłacane, bank może żądać zapłaty również od poręczyciela, zgodnie z treścią umowy poręczenia. W wielu przypadkach poręczyciel odpowiada jak współdłużnik solidarny, chyba że umowa z bankiem przewiduje odmienne zasady.
W opisanej sytuacji bank może więc kierować roszczenia zarówno do spadkobierców zmarłej kredytobiorczyni, jak i do poręczycieli. Dla banku najważniejsze jest wykonanie zobowiązania. Nie ma przeszkód, aby bank dochodził zapłaty od tej osoby, od której uzna dochodzenie należności za najbardziej skuteczne, oczywiście w granicach prawa i umowy.
Jeżeli poręczyciel odpowiada jak współdłużnik solidarny, zastosowanie ma zasada, zgodnie z którą wierzyciel może żądać całości albo części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich albo od każdego z osobna. Oznacza to, że bank nie musi najpierw pozywać spadkobierców, a dopiero później poręczycieli, chyba że umowa wyraźnie przewiduje inne rozwiązanie.
Art. 880 Kodeksu cywilnego przewiduje, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia, wierzyciel powinien niezwłocznie zawiadomić o tym poręczyciela. Brak zawiadomienia może mieć znaczenie w konkretnej sprawie, ale nie oznacza automatycznie, że poręczyciel zawsze zostaje zwolniony z długu.
Jeżeli poręczyciel zapłaci bankowi, może powstać problem rozliczeń wewnętrznych. Co do zasady poręczyciel, który spełnił świadczenie za dłużnika, może dochodzić zwrotu od dłużnika głównego albo jego spadkobierców. W sprawie rodzinnej można jednak wykazywać, że kredyt został faktycznie zaciągnięty na rzecz poręczyciela, a strony ustaliły inny ciężar ekonomiczny spłaty.
Właśnie dlatego istotne są dokumenty, przelewy, wiadomości, oświadczenia i ewentualne umowy rodzinne. Mogą one nie zatrzymać roszczenia banku, ale mogą mieć znaczenie przy późniejszych rozliczeniach między spadkobiercą a poręczycielem.
Zobacz również: odpowiedzialność za długi po śmierci matki
Umowa między mamą a jej bratem może być rozsądnym zabezpieczeniem wewnętrznym, zwłaszcza jeżeli to brat faktycznie korzystał z pieniędzy z kredytu. Taka umowa może potwierdzać, że brat zobowiązuje się spłacać kredyt, nie będzie dochodził od mamy zwrotu wpłat dokonanych na rzecz banku albo zwróci mamie kwoty, które ta zapłaci bankowi.
Trzeba jednak odróżnić skutki takiej umowy między członkami rodziny od skutków wobec banku. Sama umowa rodzinna, nawet zawarta u notariusza, nie zwalnia mamy wobec banku. Aby doszło do skutecznego przejęcia długu albo zwolnienia jednego z dłużników wobec banku, konieczna jest zgoda wierzyciela, czyli banku.
Bank może, ale nie musi zaakceptować takiej zmiany. Zazwyczaj będzie badał zdolność płatniczą osoby, która miałaby przejąć ciężar spłaty, historię kredytu, zabezpieczenia i ryzyko niewypłacalności. Jeżeli bank nie wyrazi zgody, nadal może żądać zapłaty od spadkobiercy w granicach jego odpowiedzialności oraz od poręczycieli.
Warto więc rozważyć dwa równoległe działania: rozmowę z bankiem o restrukturyzacji albo formalnym przejęciu długu oraz sporządzenie umowy wewnętrznej z bratem. Umowa wewnętrzna powinna być konkretna: wskazywać numer umowy kredytowej, wysokość długu, sposób i terminy spłaty, obowiązek zwrotu kwot zapłaconych przez mamę oraz zasady dokumentowania wpłat.
Jeżeli spadkobierca nie złożył oświadczenia o odrzuceniu spadku, w szczególnych sytuacjach może próbować uchylić się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia w terminie. Podstawą może być błąd albo groźba, ale nie każda niewiedza o długach wystarczy.
W przypadku błędu trzeba wykazać, że był on istotny i dotyczył treści czynności, a brak wiedzy o długach nie wynikał z niedbalstwa spadkobiercy. Sąd bada, czy spadkobierca dochował należytej staranności, czyli czy realnie próbował ustalić stan majątku i zadłużenia zmarłego.
Przy obecnych zasadach znaczenie takiego wniosku jest inne niż w dawnym stanie prawnym. Jeżeli brak oświadczenia oznaczał przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza, spadkobierca jest już chroniony limitem odpowiedzialności. Mimo to w niektórych sprawach uchylenie się od skutków może mieć znaczenie, zwłaszcza gdy spadkobierca chce doprowadzić do odrzucenia spadku albo gdy sprawa dotyczy starszego stanu prawnego.
Nie należy jednak zwlekać. Wniosek do sądu wymaga dobrego uzasadnienia, dowodów oraz wskazania, kiedy spadkobierca dowiedział się o błędzie. Sama okoliczność, że długi okazały się wysokie, zwykle nie wystarczy, jeżeli wcześniej można było je ustalić przy zachowaniu należytej staranności.
Po otrzymaniu pisma z banku warto najpierw nie uznawać długu pochopnie i nie podpisywać ugody bez analizy. Należy poprosić bank o pełne dokumenty: umowę kredytu, harmonogram spłat, historię zadłużenia, dokumenty dotyczące poręczenia, wyliczenie należności oraz podstawę kierowania roszczeń do spadkobierców.
Następnie trzeba ustalić, kto jest spadkobiercą, w jakich udziałach oraz czy przeprowadzono postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku albo sporządzono akt poświadczenia dziedziczenia. Równolegle należy ustalić skład i wartość spadku, najlepiej przez wykaz albo spis inwentarza.
Jeżeli aktywa spadku są niewielkie, a dług wysoki, mama powinna powoływać się wobec banku na ograniczenie odpowiedzialności do wartości stanu czynnego spadku. Jeżeli bank kieruje roszczenie przekraczające ten limit, trzeba odpowiedzieć pisemnie i wskazać podstawę ograniczenia odpowiedzialności.
W relacji z bratem warto sporządzić umowę wewnętrzną dotyczącą spłaty oraz ewentualnego braku roszczeń regresowych. Jeżeli celem jest zwolnienie mamy wobec banku, konieczne będą rozmowy z bankiem i jego wyraźna zgoda.
Poniższe sytuacje pokazują, jak w praktyce może wyglądać odpowiedzialność spadkobiercy i poręczyciela za kredyt zmarłego.
Córka nie odrzuciła spadku po ojcu, który miał kredyt gotówkowy. W spadku pozostał samochód i środki na rachunku o łącznej wartości 30 000 zł, a zadłużenie wynosiło 90 000 zł. Po sporządzeniu wykazu inwentarza córka mogła powołać się wobec banku na ograniczenie odpowiedzialności do wartości odziedziczonych aktywów.
Matka zaciągnęła kredyt dla syna, a syn podpisał poręczenie. Po śmierci matki bank wezwał do zapłaty córkę jako spadkobierczynię oraz syna jako poręczyciela. Córka mogła bronić się limitem odpowiedzialności za długi spadkowe, natomiast syn jako poręczyciel odpowiadał zgodnie z umową poręczenia wobec banku.
Spadkobierczyni podpisała z bratem umowę, że brat będzie spłacał raty kredytu zaciągniętego faktycznie na jego potrzeby. Bank nie był stroną tej umowy i nie zgodził się na zwolnienie spadkobierczyni, więc nadal mógł kierować do niej wezwania. Umowa pomogła jednak w rozliczeniach rodzinnych, gdy spadkobierczyni zapłaciła część należności.
Nie zawsze. Jeżeli spadek został przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiedzialność spadkobiercy jest co do zasady ograniczona do wartości aktywów spadku. Trzeba jednak prawidłowo ustalić i udokumentować wartość spadku.
Tak. Śmierć kredytobiorcy nie zwalnia poręczyciela z odpowiedzialności. Bank może dochodzić zapłaty od poręczyciela zgodnie z umową poręczenia, często na zasadach odpowiedzialności solidarnej.
Nie sama z siebie. Taka umowa może wiązać mamę i brata, ale bank będzie nią związany dopiero wtedy, gdy wyrazi zgodę na odpowiednią zmianę po stronie dłużników albo na przejęcie długu.
Należy odpowiedzieć pisemnie, powołać się na przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oraz przedstawić albo przygotować dokumenty dotyczące wartości aktywów spadku. W razie pozwu trzeba podnieść odpowiednie zarzuty w postępowaniu sądowym.
Zwykle nie, ale w wyjątkowych przypadkach można próbować uchylić się od skutków niezłożenia oświadczenia w terminie, jeżeli wystąpił istotny błąd albo groźba. Wymaga to postępowania przed sądem i przedstawienia dowodów.
Dług z tytułu kredytu zaciągniętego przez zmarłego zasadniczo wchodzi do spadku, ale przy obecnych przepisach brak odrzucenia spadku w terminie najczęściej oznacza przyjęcie go z dobrodziejstwem inwentarza. Spadkobierca powinien więc ustalić wartość aktywów spadku i powoływać się na limit odpowiedzialności.
Poręczyciel nadal odpowiada wobec banku i bank może dochodzić zapłaty także od niego. Umowa rodzinna z poręczycielem może uporządkować wzajemne rozliczenia, ale nie pozbawi banku roszczeń wobec spadkobiercy, jeżeli bank nie zgodzi się na formalne przejęcie długu albo zwolnienie z długu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Tomasz Krupiński
Radca prawny z kilkunastoletnim doświadczeniem, magister prawa, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w prawie nieruchomości i prawie lokalowym (wykup mieszkań, najem, eksmisje,...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika